Dom gotowy na gości z zagranicy: co sprawdzić tydzień przed

Goście z zagranicy przylatują zmęczeni i zwykle o dziwnej porze. Najpierw zobaczą łóżko i łazienkę, więc od nich zacznij. Resztę mieszkania i tak obejrzą dopiero rano.
Łóżko, zasłony i miejsce na walizkę
Po locie z przesiadką albo po dwunastu godzinach w autokarze człowiek potrzebuje trzech rzeczy: wygodnego łóżka, ciemności i miejsca, gdzie rozłoży walizkę. Rozłożona walizka zajmuje sporo podłogi, więc zostaw wolny kawałek przy ścianie albo postaw składany stojak.
Sprawdź materac i poduszki, najlepiej śpiąc na nich jedną noc. Jeśli coś uwiera Ciebie, będzie uwierać gościa. Zasłony powinny odcinać światło, bo w czerwcu w Polsce jasno robi się przed piątą. Dla kogoś, kto przyleciał z innej strefy czasowej, to różnica między snem a leżeniem z otwartymi oczami.
Gość, który zostaje dłużej niż dwie noce, dostaje pustą półkę i kilka wieszaków. Inaczej żyje z walizki. Przy łóżku przyda się lampka i gniazdko w zasięgu ręki.
Pokój, w którym od miesięcy nikt nie spał, wietrz przez kilka dni przed przyjazdem. Zimą odkręć tam grzejnik wcześniej i sprawdź, czy faktycznie grzeje.
Łazienka w dziesięć minut
Łazienkę sprawdzisz szybciej niż pokój. Odkręć wodę i zobacz, czy szybko schodzi z umywalki i brodzika. Sprawdź, czy bateria nie kapie, czy spłuczka nie szumi po napełnieniu i czy deska sedesowa się nie przesuwa. Zapal światło nad lustrem.
Pociemniałą fugę da się odświeżyć w jeden wieczór. Silikon odklejony przy wannie wymień, bo pod nim zbiera się woda. To robota na jeden dzień razem ze schnięciem, więc nie zostawiaj jej na ostatnią chwilę.
Przygotuj gościowi osobny ręcznik i półkę na kosmetyki. Koszyk z mydłem, szamponem i nową szczoteczką oszczędzi mu pytania, którego nie lubi zadawać. Jeśli ciepła woda u Ciebie płynie po minucie albo prysznic ma nietypowy przełącznik, napisz to na kartce.
Jeśli od lat odkładasz remont łazienki, goście bywają dobrym powodem. Ale nie zaczynaj go tydzień przed ich przyjazdem. Jak rozpisać taki remont, żeby skończył się w terminie, piszemy we wpisie o remoncie, gdy jesteś w podróży.
Drobne naprawy tydzień wcześniej
Lista „na ostatni wieczór” zawsze jest za długa. Przejdź po domu tydzień przed przyjazdem i spisz, co przeszkadza: klamkę, która się luzuje, drzwi ocierające o podłogę, zamek, który trzeba docisnąć, gniazdko bez ramki, kaloryfer, który nie grzeje.
Część zrobisz śrubokrętem w godzinę. Gniazdka, przewody i wszystko, co wymaga otwierania instalacji, zostaw elektrykowi albo hydraulikowi. Umów ich na początek tygodnia, nie na piątek przed przylotem. Jeśli fachowiec nie przyjdzie, zostaje Ci jeszcze kilka dni na drugi termin.
Kartka powitalna
Na stoliku w pokoju połóż kartkę w języku, który gość rozumie. Hasło do wifi, adres mieszkania (przyda się taksówkarzowi), numer alarmowy 112, Twój telefon. Dopisz, gdzie jest najbliższy przystanek i jak kupić bilet. Gość tego nie wie.
Połóż obok przejściówkę do gniazdka. Gość z Londynu albo z Nowego Jorku nie włoży swojej ładowarki do polskiego gniazdka bez adaptera. Zapasowy komplet kluczy oszczędzi Ci dzwonienia domofonem o północy.
Pierwsze śniadanie i pierwszy wieczór
Gość, który przyleciał wieczorem, rano budzi się głodny, często przed Tobą. Zostaw na blacie chleb, coś do chleba, owoce i kubek obok czajnika. Pokaż mu wieczorem, gdzie jest kawa. Wtedy nie będzie otwierał wszystkich szafek po kolei.
Zapytaj przed przyjazdem, czego gość nie je. Wegetarianin, alergia na orzechy, post: lepiej wiedzieć przy zakupach niż przy stole. Na pierwszy wieczór nie planuj kolacji na sześć dań ani wyjścia do miasta. Po podróży wystarczy zupa i wcześnie do łóżka.
Dzień przed przyjazdem
Dzień przed nie planuj żadnych napraw. To dzień na zakupy, pranie pościeli i pościelenie łóżka. Jeśli coś z listy nie zostało zrobione, zostaw to na po wizycie.
Jeśli sam właśnie wracasz z wyjazdu, zajrzyj do wpisu o przygotowaniu domu na dłuższy wyjazd: ta sama lista działa w drugą stronę. A jeśli zabierasz gości na wycieczkę, przyda się tekst o pakowaniu w 20 minut.
- goście
- dom
- przygotowania
