Pakowanie na weekend w 20 minut: stała lista i trzy zestawy

Na weekendowy wyjazd potrzebujesz jednej listy, która leży w telefonie i nie zmienia się co tydzień. Z nią pakowanie trwa około dwudziestu minut. Bez niej zajmuje cały piątkowy wieczór, a i tak w sobotę rano okazuje się, że ładowarka została w domu.
Lista, którą piszesz raz
Większość bagażu jest za każdym razem taka sama: dokumenty, ładowarki, leki, kosmetyczka, bielizna. Zmienia się może jedna piąta. To rzeczy zależne od miejsca, czyli to, co odróżnia wyjazd w góry od wyjazdu do miasta. Dlatego listę dzielisz na pięć grup i przed każdym wyjazdem przerabiasz głównie ostatnią.
- Dokumenty i pieniądze: dowód albo paszport, prawo jazdy, karta, trochę gotówki, bilety w telefonie.
- Elektronika: telefon, ładowarka, kabel, powerbank, słuchawki.
- Ubrania.
- Kosmetyczka i leki.
- Rzeczy na ten konkretny wyjazd: buty na szlak, kostium kąpielowy, coś porządniejszego na kolację.
Po powrocie poświęć liście dwie minuty. Skreśl to, czego nie wyjąłeś z torby. Dopisz to, czego zabrakło. Po trzech, czterech wyjazdach lista przestaje cię czymkolwiek zaskakiwać.
Wersja papierowa też ma sens. Kartkę odhaczasz długopisem przy otwartej torbie, a telefon nie przerywa ci powiadomieniami w połowie pakowania.
Ubrania: trzy zestawy, jedna paleta
Na dwa dni wystarczą trzy zestawy ubrań, wszystkie w dwóch, trzech kolorach. Wtedy każda góra pasuje do każdego dołu i nie układasz strojów na każdy dzień osobno. W każdym zestawie myśl warstwami: koszulka i bielizna przy ciele, bluza albo sweter na wierzch, cienka kurtka przeciwdeszczowa na zewnątrz.
Skarpet i bielizny weź o jedną parę więcej, niż wychodzi z rachunku. Spodni i bluz nie dubluj. Buty zajmują najwięcej miejsca, więc ogranicz się do dwóch par: tych, w których jedziesz, i tych, w których będziesz chodzić.
Koszulki, dresy i bieliznę zwijaj w rulony, bo tak zajmują mniej miejsca. Koszule i cienkie rzeczy składaj płasko. Niech leżą na wierzchu. Woreczek na brudne ubrania przyda się w drodze powrotnej. Bez niego czyste i brudne mieszają się już w niedzielę rano.
Kosmetyczka i apteczka stoją gotowe
Najwięcej czasu oszczędzasz na kosmetyczce, której nigdy do końca nie rozpakowujesz. Kup kilka małych pojemników, napełnij je w domu i trzymaj w osobnym pokrowcu. Po powrocie tylko uzupełniasz to, co się skończyło. W piątek wkładasz ją do torby i masz z głowy trzy minuty.
Obok niej trzymaj małą apteczkę. Wystarczą plastry, środek przeciwbólowy, coś na żołądek i leki, które bierzesz na stałe, w oryginalnych opakowaniach. Pełniejszą listę ma tekst o apteczce podróżnika. Jeśli jedziesz autem, zajrzyj do apteczki samochodowej. Na szlak dorzuć folię NRC.
Do tego drobiazgi, których brak potrafi zepsuć dzień: zapasowy kabel, długopis, składana torba na zakupy, mała kłódka do plecaka. Butelkę wody i coś do jedzenia trzymaj na wierzchu. Nawet przy dwugodzinnej jeździe korek potrafi zrobić z niej cztery.
Gdy lecisz z samym bagażem podręcznym
Tanie linie mierzą bagaż podręczny co do centymetra, a każda ma inne wymiary. Sprawdź je przy zakupie biletu. Potem zmierz torbę w domu, razem z kieszeniami i kółkami. Dopłata przy bramce jest zwykle wyższa niż przy rezerwacji.
Płyny pakujesz osobno. Zasady różnią się między lotniskami, bo część ma już nowe skanery, a część nie. Sprawdź stronę lotniska wylotu i powrotu, zanim zapakujesz pełnowymiarowy szampon. Najprościej trzymać się małych pojemników w przezroczystej kosmetyczce, wtedy przejdziesz kontrolę wszędzie.
Najcięższe rzeczy, czyli buty i kurtkę, wkładasz na siebie. Torba robi się wtedy lżejsza o kilogram albo dwa.
Dwadzieścia minut z zegarkiem
Ustaw stoper i pakuj się w tej kolejności:
| Krok | Czas (min) |
|---|---|
| Prognoza pogody i plan dnia | 2 |
| Ubrania | 5 |
| Kosmetyczka i leki | 3 |
| Elektronika i dokumenty | 3 |
| Rzeczy na ten wyjazd | 2 |
| Sprawdzenie listy i zamknięcie torby | 5 |
Za pierwszym razem pewnie przekroczysz czas. Zwykle dlatego, że ładowarka jest w innym pokoju, a ulubiona koszulka leży w praniu. Stoper pokazuje, gdzie naprawdę uciekają minuty: nie w torbie, tylko w szukaniu rzeczy po domu.
Pomaga jedna półka albo pudełko na rzeczy podróżne. Kosmetyczka, apteczka, powerbank i zapasowy kabel mieszkają razem i nie wędrują po domu. O tym, jak tak ułożyć całą szafę, piszemy w tekście o szafie podróżnika.
Zanim zamkniesz drzwi
Na weekend dom potrzebuje niewiele. Zamknij okna, wyłącz żelazko, wynieś śmieci i podlej kwiaty. Przy dłuższym wyjeździe dochodzą woda, prąd i poczta, a to opisujemy w tekście o przygotowaniu domu na dłuższy wyjazd.
Jeśli weekend ma być w górach, piąta grupa listy robi się dłuższa. Buty, warstwy ubrań i mapę offline opisujemy we wpisie o sprzęcie na szlak dla początkujących.
Dziś wieczorem otwórz notatki w telefonie i zapisz pięć nagłówków z tej listy. Resztę dopiszesz po najbliższym wyjeździe, kiedy będziesz dokładnie wiedzieć, czego ci brakowało.
- weekend
- pakowanie
- lista rzeczy

