Ambasada Podróżników

Dom

Szafa podróżnika: jak ją urządzić, żeby pakować się szybciej

Opublikowano Redakcja Ambasady Podróżników4 min czytania

Kapelusz, aparat, paszport i buty na starej mapie świata z napisem Travel the World

Pakowanie na tygodniowy wyjazd zajmuje zwykle mniej czasu niż szukanie rzeczy do spakowania. Adapter leży w szufladzie w kuchni, kurtka przeciwdeszczowa w piwnicy. Kosmetyczka? Pod umywalką. Szafa ułożona pod wyjazdy skraca to do kilkunastu minut.

Jedna półka na wszystko, co jeździ

Pierwszy krok nic nie kosztuje. Wydziel w szafie jedną półkę albo jedną szufladę na rzeczy, które jeżdżą z Tobą: bieliznę termoaktywną, ciepłe skarpety, chustę, czapkę, pokrowce na buty. Obok powieś kurtkę przeciwdeszczową. Jeśli te rzeczy leżą w trzech pokojach, każde pakowanie zaczyna się od szukania.

Drugi krok to stała torba. W małej torbie albo kosmetyczce trzymasz zestaw, który nigdy z niej nie wychodzi: zapasowy kabel do telefonu, adapter do gniazdek, powerbank, miniaturowe kosmetyki, plastry, składaną torbę na zakupy. Po powrocie uzupełniasz braki. Torba wraca na tę samą półkę. Przed kolejnym wyjazdem dorzucasz już tylko ubrania.

Trzeci krok: walizka w szafie, nie na pawlaczu. Jeśli stoi pod ręką, tydzień przed wyjazdem leży otwarta, a Ty wrzucasz do niej rzeczy, kiedy o nich pomyślisz. Wyciąganie walizki z piwnicy wieczorem przed lotem kończy się pakowaniem o północy. Znasz to.

Wysokość ma znaczenie

Najwyżej trafiają rzeczy sezonowe i walizki, których używasz kilka razy w roku. Na wysokości oczu wisi to, co nosisz teraz, i zestawy na najbliższy wyjazd. Nisko stoją buty, plecaki i ciężkie torby. Taki układ działa i w szafie przesuwnej, i w osobnej garderobie.

Jeśli w jednej szafie mieszkają rzeczy dwóch osób, każda dostaje własną kolumnę. Inaczej pakowanie zamienia się w przekładanie cudzych swetrów.

Przedpokój to dobre miejsce na punkt startowy. Kurtki, buty, plecak dzienny i teczka z dokumentami w jednej szafie przy drzwiach oznaczają, że przy wyjściu niczego nie szukasz. Paszport też ma tam swoją kieszeń.

Wnętrze: płytkie szuflady i pionowe ubrania

Głęboka szuflada zamienia się w stos. To, co leży na dnie, znika na pół roku. Płytkie szuflady z przegródkami mieszczą paski, okulary, ładowarki i biżuterię tak, że wszystko widać naraz.

Złożone koszulki i swetry ustawiaj pionowo, jak książki na półce. Widzisz każdą rzecz. Wyjmujesz jedną bez burzenia reszty. Kosze na prowadnicach działają podobnie: wysuwasz i patrzysz z góry.

W wysokiej szafie przydaje się pantograf, czyli drążek opuszczany na wysokość ręki. Bez niego po rzeczy z góry sięgasz z krzesła. Rzeczy na inną porę roku trzymaj w podpisanych pudłach. Zamieniasz je miejscami dwa razy w roku.

Miejsce na sprzęt, który nie jest ubraniem

Śpiwór, karimata, kijki trekkingowe i namiot nie mieszczą się na wieszaku, a trzymane w piwnicy wilgotnieją. Śpiwór puchowy najlepiej leży luźno, w dużym worku z bawełny, a nie ściśnięty w worku kompresyjnym. Potrzebuje więc wysokiej, płytkiej półki. Kijki i karimata stoją pionowo w wąskiej kolumnie przy bocznej ścianie szafy.

Buty trekkingowe po wyjeździe najpierw schną poza szafą. Dopiero suche wracają na dolną półkę. Zamknięte mokre buty po tygodniu pachną całą garderobą.

Światło i szafa na wymiar

Szafa bez światła to szafa, w której świecisz latarką telefonu. Taśma LED nad drążkiem z czujnikiem otwarcia drzwi zapala się sama. W garderobie bez okna to duża różnica. Zasilanie zaplanuj przed malowaniem ścian, bo potem kabel idzie po wierzchu.

Jeśli zamiast gotowego mebla myślisz o szafie albo garderobie na wymiar, policz najpierw, co ma się w niej zmieścić: ile wieszaków, ile par butów, jakie walizki i jak wysokie. Z taką listą rozmowa ze stolarzem trwa krócej. W Warszawie szafy i garderoby na wymiar robi na przykład Pan Stolarz, stolarnia z tej samej grupy co nasza strona. Przyjeżdżają zmierzyć wnękę i montują sami. Jedną regulację frontów w ciągu trzech miesięcy od odbioru mają w cenie. Szafa powstaje u nich w 21 do 30 dni od pierwszej wpłaty, więc pomiar umów tak, żeby montaż nie wypadł w tygodniu Twojego wyjazdu.

Zanim cokolwiek zamówisz, spróbuj przez miesiąc żyć z jedną półką podróżną w obecnej szafie. Szybko zobaczysz, czego brakuje. Co włożyć do torby na weekend, masz we wpisie o pakowaniu w 20 minut, a co trzymać na półce przed pierwszym szlakiem, w tekście o sprzęcie na szlak dla początkujących.

  • szafa
  • garderoba
  • pakowanie

Więcej z działu Dom